Tadeusz Jordan Rozwadowski był jednym z najwybitniejszych generałów w dziejach Polski. Z uwagi na nieprzeciętny talent strategiczny, czasami zestawiano go z gen. Ignacym Prądzyńskim, natomiast mistrzowskie dowodzenie artylerią w wielu bitwach skłaniało do porównań z gen. Józefem Bemem. Odmienne warunki społeczno-polityczne w jakich żył oraz postęp techniczny zmieniający oblicze pola walki na przełomie XIX i XX w. powodują jednak, że postać Rozwadowskiego winna być odbierana w naszej historii zupełnie wyjątkowo. (...)
Niezwykle trafną charakterystykę, oddającą skomplikowaną naturę generała, nakreślił na kartach swych wspomnień Mieczysław Lisiewicz (Z pamiętnych dni. Wspomnienia adiutanta, Londyn 1944). Znany literat i adiutant gen. Sikorskiego pisał: "Rozwadowski był umysłem żywym i błyskotliwym przy dużej głębi ideowej. Człowiekiem gołębiego serca, chcąc zadowolić wszystkich często zrażał wielu. Jego żywotność i energia mogłyby być przysłowiowe, podobnie zresztą, jak jego niczym nieugaszony optymizm, nieopuszczający go aż do końca, mimo ciężkich przeżyć, jakie mu u schyłku życia los zesłał. Jednocześnie religijny i wolnomyślny - umiał te dwie cechy godzić instynktem człowieka o wysokiej kulturze. Nigdy nie zapomniał o godności człowieka, choćby na najniższym stopniu społecznym. Gniew jego był groźny, lecz nigdy prostacki. W radości jak i w zabawie nie szukał wrzaskliwego hałasu. Był hojny aż do lekkomyślności i niezwykle łatwowierny wobec tych, których uważał za przyjaciół. Był doskonałym wodzem. Posłuch wyrabiał sobie u ludzi bez trudu, nie gwałtem, lecz umiejętnością przewidywania. Popularność zyskiwał osobistym czarem i umiejętnością podejścia do każdego. Ów optymizm cechujący najgłębiej jego istotę umiał narzucać innym. (...) Było to skutkiem również i tego, że polot jego myśli a zwłaszcza niesłychanie żywa wyobraźnia operacyjna, często kazały koncepcjom w błyskawicznym rozwoju wybiegać poza rzeczywistość, która nie mogła za nimi nadążyć. (...) Pozostał gorącym patriotą polskim. Wysoko cenił swój honor żołnierski, nigdy go nie splamił...".
W 1928 r. dowódca "Armii Wschód" odszedł na ostatnią kwaterę pośród mogił swych żołnierzy na lwowskim panteonie. Historia obeszła się z generałem niezwykle srogo. Za zasługi dla Ojczyzny nie doczekał w pełni uznania za życia, a po śmierci jego imię usiłowano wymazać z podręczników. Był człowiekiem wszechstronnym, działającym na wielu płaszczyznach - organizator i reformator polskiego wojska, przedsiębiorca oraz wynalazca. Stale podejmując nowe wyzwania w tak odległych dziedzinach, zdarzało się, że popełniał błędy. Jako dowódca poznał smak zwycięstw i gorycz porażek. Cokolwiek robił, czynił z myślą o Polsce...
Ostatnie miesiące życia generał spędził lecząc się w swej willi w Jastrzębiej Górze. Tutaj najprawdopodobniej powstało ostatnie jego dzieło - referat poświęcony "Problemowi dzisiejszej obrony Państwa", zwany też "testamentem wojskowym" Rozwadowskiego.
"Gen. Tadeusz Jordan Rozwadowski - żołnierz i dyplomata",
Mariusz Patelski (Warszawa, Oficyny Wydawniczej "Rytm" 2002)
szybkie linki
Co warto zobaczyć?
Atrakcje
Morze Blatyckie, plaza, klif, latarnia morska, Trójmiasto, Gwiazda Pólnocy, Rozewie, Promenada Swiatowida, baseny, fokarium, Pólwysep Helski, skutery wodne, dyskoteki...
Imprezy
Lato 2007
Terminarz imprez





